szach+ i mat#

luty 2007, 21 (środa)

//dawno* nic nie pisałam – zaczyna wychodzić moja niepiśmienność, ale…wam też coraz bardziej nie chce się tu zaglądać ;P

*- właśnie zauważyłam – że to już tydzień… – to nawet BARDZO DAWNO!

Czy tytuł posta się wam z czymś kojarzy? ;>

    TAK :D
W poniedziałki na 19:00 chodzę na szachy :D

Jak już chyba pisałam… znalazłam wreszcie klub szachowy :-) Cóż… Jak moi koledzy z sekcji (i nie tylko) wiedzą… Nie błyskam najwyższym poziomem gry, ale… to nie jest problem! :)

Tutejszy klub szachowy spotyka się co tydzień (w poniedziałki) i zasadniczo jest grany permamentny turniej (z zapisem) z tempem 1h + 30s za każdy ruch (x2 – bo to jest tempo dla jednego zawodnika). Dawno bardzo nie grałam takich partii, a jeszcze dawniej – z zapisem… :-)
Zaś raz na miesiąc jest turniej blitzowy (każdy z każdym – po 5 minut).

Dokładnie to wygląda tak, że gracze są podzieleni jakby na dwie grupy A i B… i każda grupa ma swój turniej długoterminowy, po czym gdy go zakończy – zaczyna następny. :-) Gra się na jednym spotkaniu jedną partię. Zaś blitz – jak blitz (też w grupach) :)

Ostatnio był właśnie turniej szachów błyskawicznych. Grało w każdej z grup po kilkunastu zawodników. W grupie słabszej (czyli mojej – B) rankingi zaczynają się od 1600… (Ja kiedyś miałam 1250, ale nie wiem czy jeszcze gram na takim poziomie ;]) więc nawet nie próbowałam mysleć o jakichś wielkich wynikach – “ważne, że mam okazję pograć, to może wreszcie podciągnę się nieco w szachach?” Jestem poniekąd z siebie dumna, bo jeden honorowy punkt zdobyłam (!) i w kilku innych partiach miałam nawet szanse wygrać (tylko np. czasu mi zabrakło ;]).

turniej.jpg partia.jpg siedzący, to skarbnik

Poza tym tu na wschodzie przynajmniej życie płynie zwyczajnie, słońce wschodzi i dzień się zaczyna, a w Joensuu jest mróz i pada śnieg… A ja jestem nieco przemęczona i senna… ;-)
- No bo np. ostatnio z szachów wróciłam po 23 do siebie, a miałam zajęcia na 8 (czyli musiałam wstać o 6), a przecież trzeba jeszcze się przygotować do spania – nie wystarczy w polarze położyć się na podłodze… – I coraz tak się właśnie dzieje – to jakieś wyjście wieczorem – jak np. dziś zaraz na kręgle, to imieniny, to, siamto… – i tak w kółko – więc jakoś tak wychodzi, że ostatnio coraz później chodzę spać… :| A zajęcia niestety wcale się nie zaczynąją później – tylko jakoś tak regularnie tak samo ;]

Ponieważ kilka osób się pytało:
Do Laponii jadę 1-3 III 2007 r. (wycieczka ze Student Union – 130 €)
Egzaminy… najbliższy mam 28 II 2007 r. o godz. 10 w sali M5 (Topics In Geometry), zaś 5 III 2007 r. o godzinie 8:00 mam połówkę egzaminu z Partial Differentila Equations…
Jeśli chodzi o święta… to prawdopodobnie pojadę do Jyväskylä, gdzie… są nasze Urszulanki (takie jak np. w akademikach KUL-owskich :-) ) i zapraszają na święta – tylko trzeba jakiś śpiworek ;-) – Więc nie jest źle, a nawet jest bardzo dobrze :D

- To chyba tyle – zmykam na kręgle ;-)

Odpowiedzi: 8 do “szach+ i mat#”

  1. rodion powiedział/a

    Fajne kółko geriatryczne ;) Szybko te egzaminy. Życzę powodzenia!

  2. oort powiedział/a

    wiedziałem, że czegoś mi cały czas brakowało w internecie – a tu się okazało, że po prostu dawno nie było wpisu.
    w szachy jak widzę sami młodzi ludzie tam grają ;)

  3. muzgo powiedział/a

    Jak zawsze czegoś brakuje :)
    Wiemy ,że jesteś niepiśmienna ale w ramach swoich skromnych możliwości pamiętaj o znaujomych z polski:)
    ja na przykład co raz czytam twoje wypociny :)

  4. nikola powiedział/a

    no i ja tez raz po raz zagladalam poszukując nowego posta i przez ostatni tydzien wychodzilam z tej stronki zawiedziona:(( Dorota nie rób nam takich rzeczy….to ze nie piszemy komentarzy nie oznacza ze nie śledzimy twoich poczynań z zaciekawieniem….
    buzka
    pozdrawiam goraco
    P.S. a my dzisiaj z Piotrkiem mamy swoja pierwszą rocznicę:)) mam nadzieję że tych rocznic bedzie jeszcze wiele…:)

  5. mkarcz powiedział/a

    Wiedz, że taka długa (ponad 3-dniowa) nieobecność wprawia nas w niepokój ^^. A że niepiśmienna jesteś – hmm… co by z tym zrobić… może zatrudnić etatowego “wklepywacza”? ;)

  6. Ewawu powiedział/a

    Hej Dorota:) Kurcze, tyle Cię czasu nie widziałam a tu masz, jesteś za granicą :) Jesteś w niesamowicie ciekawym miejscu. Zawsze wiadomo było, że jesteś wyjątkowa pod każdym względem:) życzę CI powodzenia:)

  7. Marynia powiedział/a

    Kochana Dorotko w Nałęczowie sprawdzaliśmy, czy tam też jest zima i okazało się, że tak (-16°C)i pada śnieg.Były to rekolekcie prowadzone przez Ks.Tomka w rekolekciach uczesniczyły rodziny z naszego kręgu.ja byłam najstarsza z dziewczynek,
    a odemnie był starszy tylko Olek.Wyjazd był bardzo udany.

  8. ***rybeczka*** powiedział/a

    Dorota kiedy Ty sie ubierzesz:D ? zimno pewnie tam u was bardziej niż u mnie a Ty na fotkach prawie naga ( czytaj w krótkim rękawie )u nas tak śnieg sypie że odwolali uczelnie na 2 dni :D u Ciebie takie śniegi to pewnie coddzienność :D pozdrawiam , całusy zosatwiam , link do fotek przesłałam na gg

Dodaj komentarz