Tak się składa, że byłam na święta w Lublinie i mam znowu sprawnego laptopa – nie ma to jak kochany Tata, który potrafi zreperować niemalże wszystko! :D //-Dziękuję! :*

Cóż… prawie wszystkich udało się nabrać na mój żart primaaprilisowy (tych, którzy czytają bloga, a nie tych, którzy… nawet bezwzrokowo już nie czytają… – bo jakżesz mieli się nabrać skoro nie widzieli dowcipu?)… :P Z mojego punktu widzenia prima aprilis jest idealnym dniem, dla tych, którzy z pewnych względów muszą trzymać jezyk za zębami, a bardzo by chcieli podzielić się znaną przez nich informacją. “Prima aprilis – uważaj bo się pomylisz!” jest hasłem przytaczanym przez cały ten dzień i to niemalże wszędzie, więc wszelkie zaskakujące i pozornie niemożliwe sytuacje można sobie nim wytłumaczyć. W sposób niesamowicie wredny i świadomy napisałam tu samą prawdę (i bynajmnjej w żadnym miejscu nie skłamałam!) jednocześnie wiedząc, że wiekszość czytelników zostanie wprowadzona w błąd… TO był przykład klasycznej manipulacji medialnej ;] – podałam jedncześnie dwie niezależne od siebie informacje, które przeciętny czytelnik ze sobą połączył i potraktował w sposób zależny…

- Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich, którzy dali się nabrać i proszę o wybaczenie, ale naprawdę byłam w Lublinie bardzo krótko, więc i tak nie byłoby możliwości spotkania się ze wszystkimi…

Odpowiedzi: 4 do “Tak – wiem, że jestem wredna i “okrótna”… :P”

  1. oort powiedział/a

    Osobiście wybaczam, ale żeby mi to było ostatni raz ;)

  2. TS powiedział/a

    Kto popsuł Kredkomierz?

  3. mkarcz powiedział/a

    słowo “okrótny” robi furorę :D

  4. mckredka powiedział/a

    heh – nawet Kredkomierz dał się nabrać na prima aprilis i musi teraz dojść do dawnej równowagi psychicznej… – Myślę, że nie potrwa to dłużej niż tydzień, ale dajmy mu troszkę czasu na uspokojenie się ;-)

Dodaj komentarz