tjaa… – zdanie może i pozornie bez sensu, ale jest to wynik zabawy pewnych informatyków, którzy (bodajże w lutym) zrobili sobie konkurs na wpisanie w google takiego zdania, aby wynik był tylko jeden – mój blog ;-) – Ciekawy sposób wyszukiwania – nieprawdaż? :D

- Tak czy siak – zapamiętałam sobie to zdanie i postanowiłam, że tak zatytułuję posta kiedy już będę miała właściwie wszystko zaliczone (co też właśnie czynię).

Cóż… Ostatnio długo bardzo milczałam i nawet Magdzie nie odpisałam na przesympatycznego komcia… (od wczoraj “wynik” na kredkomierzu jest już nawet tylko jednocyfrowy!) a wszystko dlatego, że (jak to niesamowicie skutecznie i dosadnie skomentował Marcin) zbierałam zaliczenia i… nie miałam czasu na nic innego. Ponadto stresowałam się egzaminem z PDE, którego wyniki powinny były zostać podane w przeciągu dwóch tygodni od egzaminu, a łatwo zauważyć, że między 27 IV (data egzaminu), a 15 V (data podania wyników) jest więcej niż dwa tygodnie… ;] (Na szczęście – może nie rewelacyjnie, ale… – ZDAŁAM :D )

W chwili obecnej zostało mi już tylko zrobić na jutro 3 zadanka z Analizy zespolonej i będę miała za sobą wszelkie fińskie obowiązki naukowe! :-) (cóż… zostaną jeszcze te lubelskie, które dopadną mnie po powrocie :])

Co poza tym słychować u mnie? Pożegnałam się już z moją Fińską Mamą, której jeszcze raz dziękuję za wszelką pomoc i opiekę, oraz mile spędzony czas (do zobaczenia w Polsce Lucyna!)… i czekam na przyjazd Rafała Z., który przyjął moje zaproszenie i spędzi weekend w Karelii (a następnie pomoże mi z bagażami ;]), w związku z czym przyjedzie jutro koło południa do Joensuu. No a poza tym… myślę powoli o pakowaniu się – na szczęście spakować się na powrót to nie problem :D – bo się człowiek nie musi zastanawiać co zabierać, a co zostawić, tylko pakuje wszystko jak leci! :D

Zatem zostały mi w Joensuu już tylko 4 dni (w poniedziałek wyjeżdżam), potem 4 w Helsinkach i… podróż autobusem – cały czas się zastanawiam jak to zrobić, żeby zabrać ze sobą mój rower – mam nadzieję, że jakoś się uda…

- Na dziś zatem tyle i… życzę wszystkim powodzenia w okresie przedsesyjno-sesyjnym!
//oraz gratuluję Bożence, Tomkom (i wszystkim innym) zakwalifikowania się na Erasmusa w nadchodzącym roku akademickim :D

Dodaj komentarz