żeby nie było więcej wątpliwości:
odbieranie SMS-ów na mój zwykły polski numer nic mnie nie kosztuje
odbieranie i wykonywanie rozmów – KOSZTUJE
odbieranie MMS-ów KOSZTUJE każdorazowo 4zł za każde napoczęte 100 kB więc NIE WYSYŁAĆ MMS-ów
dostęp do internetu – kosztuje 20 € miesięcznie (i jest to niezależne od posiadania odpowiedniego sprzętu)
umeblowanie pokoju – łóżko z czymś w rodzaju kołdry (ale bez poszewek i poduszki) szafa, krzesło, biurko i szafka – kosztuje 17 € miesięcznie
wynajem pokoju – kosztuje 154 € miesięcznie (zależy od położenia bloku)
obiad ze zniżką sudencką kosztuje 2,15 € (bez zniżki 4,60 €)
Student Union Membership – 49 € + samo wyrobienie karty 8 € – to żeby mieć tę zniżkę
to make it sure:
receiving SMS messages at my normal – Polish number – is free of costs
receiving, and making phone calls from – DO COSTS
receiving MMS messages DO COSTS – 4 PLN each time for each 100 kB started, co PLEASE DON’T SEND ME MMS messages
acces to the Internet costs 20 € per month (and this fee has nothing to do with possesing required stuff)
the furniture in the room – a bed with a matters (but without sheets and pillow), a kind of wardrobe, a desk and chair, and the cupboard – costs 17 € per month
renting a room – costs 154 € per month (it depends on area, where the room is situated)
a lunch with a student discount costs 2,15 € (4,60 € without discount)
Student Union Membership – 49 € + 8 € just for card – to have the right to discount
Dla wścibskich i ciekawskich: moje wydatki
hmmm…. but why “mounth”??
by the way… maybe it’s a good time to make the second blog version for Joensuu University students to communicate with??
nigdy się tego nie nauczę – zawsze muszę sie pomylić ;] – a najciekawsze jest, to że potem sama sobie się ogromnie dziwię – dzięki wielkie ;D
Tak na marginesie: nie mówi się “koszta”, tylko “koszty”! ;P (ten koszt – te KOSZTY, a nie: to koszto – te koszta)… że też nawet Tobie muszę to tłumaczyć ;] Dobra, wiem, czepiam się szczegółów
By the way: the plural form of the word “koszt” is “koszty”, not “koszta”… Ok, I know it’s no time to deal with such details
^^
Ktoś może mnie oświecić i powiedzieć jak te ceny mają się do warunków lubelskich. Chodzi mi o to ile kosztuje nasz akademik? Czy też płaci się za łóżko, szafę, krzesło itd.
Kochany Marcinie: nie nie musisz mi tego tłumaczyć, ALE to jest SPECJALNE NADUŻYCIE
- tak jak nadużyciem są… próby przeliczania cen z euro na PLN i odwrotnie.
Dear Marcin: you don’t have to talk me about this, BUT this PARTICULAR MISUSE I DID KNOWING ABOUT IT
- because it’s also a misuse to… count prices from euro to PLN and vice versa.
cze*nice to read You, I hope You stay well;
use fińską winter, no sign either on the land or on the sky it’s gonna come here in Poland.
hug
Czyli mamy “wielkie semantyczne nadużycie”
Wcale nie uważam, że nadużyciem są “próby przeliczania cen z euro na pln.”
Wg “Słownika Języka Polskiego” PWN wyd. VII z 1992 w mianowniku liczby mnogiej wyrazu “koszt” forma “koszta” jest poprawna. Hough.
“I DID KNOWING ABOUT IT” ?
(jak już się czepiać misuse-ów)
oh! alle gaffa – tego nie zauważyłam – tak to jest jak ktoś musi kilkakrotnie zczytywać tekst po napisaniu – komentarzy nie traktuje aż tak restrykcujnie i… stąd mi się w nich biorą takie kwiatki ;]
kwiatki bynajmniej nie przeszkadzają we wchłanianiu ciekawej fińskiej historii
Pozdrawiam
ze Słownika Ortograficznego On-line Wydawnictwa Naukowego PWN (http://so.pwn.pl):
koszt -sztu, -sz•cie; -szty a. -szta, -sztów
No cóż, wypada zwrócić honor… ^^
Widocznie błędna odmiana stała na tyle powszechna, że w końcu ją dopuszczono do publicznego użytku…
Choć i tak upieram się przy swoim – w sprawach ortograficzno-językowych jestem trochę konserwatystą
Jak to matematyk…
No cóż… – Ja nie wiem jak jest w słowniku – bo nie mam tu chwilowo takiego pod ręką – jak wrócę – z czystej ciekawości popatrzę… Ale – jak już pisałam – to było specjalne (semantyczne? ;P) nadużycie ;]
Jako matematyk – też nie mogę znieść np. “co tam pisze?” – choć i to już weszło do słownika jako poprawne…
//A to, co zrobiłeś dzisiaj na egzaminie… – To ja nie wiem jak Cię ukarać, ale coś wymyślę – nie ubliżając nikomu – marne wzorce pod tym względem sobie znalazłeś… :/
Egzamin z równ. różn. zwycz. niech lepiej pozostanie tematem tabu ^^ Fakt, że nie było to w najlepszym stylu, no ale co miałem robić, siedzieć i nudzić się 3 godziny – lepiej wykorzystać je na coś bardziej pożytecznego
No nic, nie jest to dobre miejsce na takie dyskusje, jakby co to mój mail znasz
jak to nie masz słownika pod ręką… a infobot.pl z Polski?
normalnie – chodzi mi o taki prawdziwy – papierowy, co go można nawet powąchać

bo z infobota, to ja korzystam – regularnie – nawet jest takie fajne p! Joensuu
//tylko niestety – o – tgo mi bardzo brakuje – nie ma żadnego translatoran na fiński… – przydałoby się jakieś pfi! i fip! ew. afi! i fia!
very interesting.
i’m adding in RSS Reader
What do you mean ?
In which place?
@mkarcz
Nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz najmniejszego pojęcia. Najpierw były koszta, potem koszty (obecne trendy językowe zmierzają ku regularyzacji języka – stąd “koszty”).
@mckredka
W żadnym słowniku sformułowanie “co tam pisze?” nie jest uznane za poprawne.
@englischlehrer
Pocieszasz mnie, ale nie zaprzeczysz chyba temu, że niestety od jakiegoś czasu jest trend, aby sformułowanie to uznawać za poprawne… :/ Zresztą nie tylko w tym miejscu nasz język ojczysty ulega dewaluacji…
@englischlehrer
Fiu fiu… Ale masz refleks, nic tylko pozazdrościć.
Poza tym napisałem, że zwracam honor. Skoro przyznałem się do błędu, to chyba sprawa zamknięta.
Jak najbardziej zamknięta